30.09.12 - youthful
27.09.12 - baby-in-the-glass
25.09.12 - happiness
mimo, że dwa dni miałam bardzo ciężkie, teraz nastąpiła pomyślna zmiana. od niedzieli bolało mnie ucho i cały czas zastanawiałam się co jest tego przyczyną. obawiałam się, że mnie jakoś zawiało nad morzem, albo co gorsza dostałam zapalenia ucha. i jedno i drugie już kiedyś przerabiałam, jednak tym razem bolało mnie inaczej - punktowo, a dotyk sprawiał ogromny ból.
21.09.12 - new days
od wczoraj zaczęło się wszystko przekształcać na lepsze. jestem pewniejsza siebie z moim angielskim. zaczęłam się dogadywać z moją podopieczną i wracać ze szkoły w miłym nastroju. w mojej grupie angielskiego jest teraz 5 facetów i ja, no i nauczyciel. mam nowego Węgra co ma 30 lat i Słowaka co ma 29 i dziewczynę Polkę. oprócz tego jest jeszcze Hiszpan, który ma 22 lata i jest male au pair w moim miasteczku!
19.09.12 - spacer
15.09.12 - co u mnie
przyszedł czas na naskrobanie paru słów o tym co u mnie słychać. przede wszystkim mam do siebie żal za marnowanie takiej ilości czasu. siedzę na czacie miast cieszyć się piękną pogodą i słoneczkiem (które są rzadkim zjawiskiem w Anglii). ostatnio coraz bardziej się cieszę, że tutaj przyjechałam. spotykam się z ogromnym wyrozumieniem i życzliwością :)
13.09.12 - muzyczna trzynastka - wrzesień
postanowiłam, że trzynastego każdego miesiąca będę tworzyła muzyczną playliste. są to numery, które z jakiegoś powodu znalazły się w moim codziennym audio-menu :3 to taki jakby soundtrack do mojego życia!
całości możecie posłuchać na moim kanale na youtube, klikając tutaj
11.09.12 - before I die
jakiś czas temu wpadłam na pomysł, żeby stworzyć sobie listę rzeczy, które chciałabym zrobić w życiu. niektóre z nich są dziecinnie proste, inne wymagają poświęceń i wielu, wielu dni. na pewno często będę zaglądała do tego posta i uzupełniała jego zawartość o nowe wyzwania, a także odznaczała te, które udało mi się wykonać.
8.09.12 - day 10
2.09.12 - Stourhead
pierwszego dnia zapoznałam się z miastem. Sophie, dzieciaki i Martyna oprowadzili mnie po Salisbury. na początku odwiedziliśmy park, do którego będę wyprowadzała Missy (psa). jest 5 minut drogi od domu. w drodze powrotnej wstąpiliśmy do collage'u, w którym będę miała kurs angielskiego. jestem umówiona na rozmowę wstępną w poniedziałek.
Subskrybuj:
Posty (Atom)